O historii kalendarzy...

Geneza powstania kalendarzy wynika z fundamentalnej potrzeby człowieka do uporządkowania czasu w celu przetrwania, planowania rolnictwa oraz odprawiania rytuałów religijnych. Ludzkość próbowała okiełznać czas obserwując cykle natury.

Pierwsze systemy liczenia czasu opierały się na łatwo zauważalnych fazach księżyca (kalendarze księżycowe), a z czasem ewaluowały w kierunku dokładniejszych cykli słońca i pór roku (kalendarze słoneczne), kluczowe dla rolnictwa.

Kalendarze księżycowe - Najstarsze ślady odliczania czasu pochodzą z paleolitu (na przykład kość z Blanchard we Francji około 30 000 lat przed naszą erą). Ludzie nacinali kości lub poroża jeleni, aby śledzić 29-dniowy cykl faz księżyca. Budowle takie jak Stonehenge w Anglii służyły jako gigantyczne kalendarze astronomiczne wyznaczające przesilenie letnie i zimowe.

Kalendarze słoneczne - Egipcjanie jako pierwsi porzucili cykl księżycowy na rzecz słonecznego, ponieważ potrzebowali dokładnego systemu przewidywania corocznych wylewów Nilu.
W tych kalendarzach rok trwał równe 365 dni i dzielił się na 12 miesięcy po 30 dni. Na końcu dodawano 5 dni świątecznych (tak zwanych dni epagomenalnych). Wadą tych kalendarzy było to, że rok egipski był około 1/4 dnia krótszy od astronomicznego, przez co kalendarz stopniowo "rozjeżdżał się" z porami roku.

Kalendarz księżycowo-słoneczny - Babilończycy oraz starożytni grecy próbowali połączyć oba cykle. Ponieważ 12 miesięcy księżycowych daje tylko około 354 dni, co kilka lat sztucznie dopisywali do kalendarza cały trzynasty miesiąc (tak zwany miesiąc przestępny) aby zsynchronizować go ze słońcem.

Kalendarz Juliański (46 rok przed naszą erą) - Do I wieku przed naszą erą kalendarz rzymski był tak chaotyczny, że pory roku przesunęły się w nim o kilka miesięcy. Juliusz Cezar dokonał jego rewolucji - wezwał na pomoc astronoma Sosigenesa z Aleksandrii i wprowadził reformę.
Ustalono długość roku na 365,24 dnia. Aby zniwelować ułamek co 4 lata dodawano jeden dodatkowy dzień w lutym. Nadano miesiącom długości zbliżone do dzisiejszych, a lipiec (lulius) nazwano na cześć Cezara.

Kalendarz Gregoriański - Kalendarz juliański był względem roku astronomicznego krótszy o dokładnie 11 minut i 14 sekund rocznie. W XVI wieku błąd urósł do 10 dni, przez co chrześcijańskie święto Wielkanocy wypadało w złym czasie.
Papież Grzegorz VIII wprowadził reformę opisaną w buli Inter Gravissimas.
Aby usunąć błąd, po czwartku 4 października 1582 roku wprowadzono od razu piątek 15 października.
Lata kończące się na dwa zera (na przykład 1700, 1800, 1900) są przestępne tylko wtedy, gdy dzielą się przez 400 (dlatego rok 2000 był rokiem przestępnym, ale rok 2100 nie będzie).
Według tej reguły kalendarz gregoriański spóźnia się zaledwie o 1 dzień na około 3300 lat.
Jest to system, którego powszechnie używamy do dzisiaj na całym świecie.

INNE CIEKAWE SYSTEMY.

Kalendarz Majów - Niezwykle skomplikowany system oparty na trzech powtarzających się cyklach (w tym rytualnym Tzolkin i słonecznym Haab) który mierzył czas z precyzją wyższą niż europejski kalendarz juliański.

Kalendarz Muzułmański (Hijri) - ściśle księżycowy kalendarz używany do celów religijnych. Rok jest w nim krótszy o około 11 dni od słonecznego, dlatego ramadan co roku przypada na inna porę roku.

Kalendarz Żydowski - System księżycowo-słoneczny, w którym lata przestępne mają 13 miesięcy. Służy do wyznaczania świąt religijnych w judaizmie.

Drugim ważnym o ile nie najważniejszym z powodów tworzenia kalendarzy było, zwłaszcza w czasach starożytnych, ustalanie dat różnych praktyk religijnych: rytuałów, świąt, postów, ofiar, i tak dalej. Owe praktyki religijne miały na celu udobruchanie bogów. Tak więc zadaniem opracowania kalendarza musieli zajmować się kapłani.

W połowie XVIII wieku filozofowie oświecenia postanowili nadać świecki charakter kalendarzom religijnym. Świętych i męczenników zastąpiono bohaterami walk. Pierwszy taki kalendarz opublikował we Francji w roku 1772 Clency, a w roku 1785 Joseph Vasselier.

August Comte poszedł jeszcze dalej i w roku 1849 opublikował „Kalendarz pozytywistyczny”. Należy mieć jednak świadomość, że imiona lub nazwiska przypisane poszczególnym dniom tych kalendarzy nadal stanowiły wartość drugorzędną. Zagadnieniem głównym zawsze były systemy odmierzania czasu i ich modyfikacje.

] Jednakże świeckie kalendarze nie zyskały rangi publikacji powszechnego użytku. Obok nich nieprzerwanie tworzone były kalendarze religijne, głównie liturgiczne.

Pierwotnie jedynym dniem świątecznym była niedziela i Wielkanoc. Potem dochodziły obchody w dniu narodzin dla nieba męczenników. Z kolei do kalendarza wpisywano inne święta i innych świętych. Kalendarz miał charakter lokalny. Do kalendarza rzymskiego, który stawał się wzorem dla kalendarzy diecezjalnych wpisywano nowe święta. W kalendarzu Kościoła powszechnego od roku 800 do 1100 dodano 40 nowych świąt, między rokiem 1100 a 1200 dodano dalszych 50 świąt, zaś między rokiem 1200 a 1558 dodano 200 dalszych świętych. Żaden z papieży między 800-1558 nie przyhamował dodawania do kalendarza nowych świętych. Dopiero kalendarz w Breviarium Romanum z 1568 roku i w Missale Romanum z 1570 roku został "oczyszczony" i wtedy w ciągu roku zostało w nim 157 dni wolnych od obchodów ku czci świętych. Także w późniejszych czasach dokonywano redukcji obchodów ku czci świętych albo obniżano względnie podwyższano ich rangę, ale jednocześnie dodawano nowe obchody.

Święci "wędrowali" również po kalendarzu i przenoszono ich obchody na inne dni oraz zmieniano ich rangę. Dokonywano tego co jakiś czas. Po Soborze Watykańskim II (1969) dokonano gruntownej reformy kalendarza liturgicznego, ale i po tej reformie dokonywano kolejnych zmian. Warto wiedzieć, że już przed soborową reformą kalendarza zmieniały się terminy niektórych obchodów.

W Polsce w początkach XX wieku zaczęto wydawać świeckie kalendarze powszechnego użytku, ale ich część imieninowa kopiowana była z kalendarzy kościelnych. Kalendarze te nie były aktualizowane w imiona, które pojawiały się w obiegu społecznym. W tych kalendarzach w okresie początkowym było używanych tylko 57 imion świętych patronów. Z czasem ilość używanych w kalendarzach imion świętych wzrosła do około 770. Taki stan trwał do lat 50 – tych, kiedy to Wojciech Sawicki, jeden z autorów zawartości kalendarzy, dokonał pilnie potrzebnej aktualizacji. W ciągu kilku lat usunął część imion już nieużywanych oraz zbyt często powtarzanych i dodał około dwustu imion będących w powszechnym użytku. Dodane imiona z oczywistych powodów niekoniecznie posiadały świętych patronów.

W tym Kalendarzu dużo jest imion pochodzenia niemieckiego, ruskiego i nieco skandynawskiego, brytyjskiego oraz bałkańskiego. Ale zasadniczy zasób imion, w tym używanych powszechnie w Polsce, dotyczy imion pochodzenia greckiego i łacińskiego. Jest również w tym Kalendarzu dość liczna grupa imion słowiańskich określanych jako staropolskie. Tylko nieliczna ich część jest używana przez Polaków do dzisiaj.

Mało kto dzisiaj ma świadomość, że do eliminowania z użytku imion polskich przyczyniło się w największym stopniu chrześcijaństwo. Kościół rzymsko-katolicki oraz zakony religijne lansowały mniej lub bardziej świadomie imiona łacińskie. Adepci seminariów i klasztorów powszechnie zamieniali swoje imiona z chrztu. Można powiedzieć, że taki obyczaj trwa do dzisiaj. Niektóre z tych osób dostępowały zaszczytu uznania za święte lub błogosławione. Jako takie czczone były i są pod imionami łacińskimi. A to z kolei stawało się zupełnie naturalnym lansowaniem imion nie polskich. Warto jednak wspomnieć, że bywały chlubne wyjątki takie jak święty Wojciech czy święty Kazimierz.

Współcześnie coraz więcej osób jest kanonizowanych lub beatyfikowanych pod imionami z chrztu, a to dlatego że w ich życiu nie zaistniały okoliczności zamiany imienia na łacińskie.

Istnieje jeden problem kalendarzowy dotyczący patronów imion. Czy święty patron mężczyzna jest też patronem dla kobiety noszącej imię będące odpowiednikiem. Dokładnie: czy święty Daniel jest też patronem dla Danieli lub czy święta Daniela jest też patronką dla Daniela. Wiem, że istnieją opinie sprzeczne. Dlatego problem ten pozostaje do decyzji samych użytkowników.