O imionach i imieninach...

IMIĘ - (łacińskie: nomen) - osobista nazwa nadawana jakiejś osobie przez grupę, do której należy. Wraz z nazwiskiem, czasem patronimikiem (rosyjskie: отчество — otcziestwo), a rzadziej przydomkiem stanowi u większości ludów podstawowe określenie danej osoby.

Imię wywodzi się prawdopodobnie od przezwiska; z czasem nabyło ono silnego rysu magicznego. Łączy się to z pradawną - nieistniejącą już u większości społeczeństw - funkcją języka, zgodnie z którą nadanie nazwy jakiemuś obiektowi, przedmiotowi, osobie poczytywano za zdobycie władzy nad nią. Tym samym rodzina nadawała dziecku imię, aby wyposażyć je w pewne cechy, "zaprogramować" jego przyszłość lub odwrócić nieprzychylny bieg wydarzeń; imię było wróżbą, błogosławieństwem, życzeniem.

Pierwotnie imiona były indywidualnymi przydomkami opiewającymi odwagę, siłę lub przymioty danej osoby.
W dawnych wierzeniach nadanie imienia oznaczało zapanowanie nad istotą lub stanowiło błogosławieństwo i wróżbę na przyszłość [nomen est omen] lub ochronę przed złem.

W kulturze ludów indoeuropejskich (z wyłączeniem Rzymu) praktycznie wszystkie imiona rdzenne miały charakter złożony (np. bole + sław - bardziej sławny, sofo + kleves - sławny mądrością), co wskazuje na ich silną funkcję magiczną.

Z nadawaniem imienia często wiążą się obrzędy i publiczne lub rodowe uroczystości, jak choćby chrzest lub postrzyżyny. Obecność przy tym akcie rodziny czy grupy, w której żyje dana jednostka, wiąże się z jej symbolicznym wprowadzeniem do tej społeczności.

Początkowo nie nadawano imion na stałe. W wielu kulturach pierwsze imię nadane po urodzeniu zmieniano w czasie aktu wprowadzenia do dorosłej społeczności czy innych obrzędów inicjacyjnych. Pozostałością tego jest np. bierzmowanie w kościele katolickim, chociaż w tym przypadku nadal publicznie używa się imienia z chrztu. Powodem zmiany imienia mogło być także wystąpienie w życiu noszącej go jednostki znaczącego zdarzenia, czegoś co naznaczało ją w oczach bliskich - mogło to być zarówno zdarzenie pozytywne jak i negatywne, śmieszne lub tragiczne (w czasach historycznych obyczaje te kultywowali choćby Indianie północnoamerykańscy). Także objęcie nowej roli, funkcji - zwłaszcza religijnych - w danej społeczności może się wiązać ze zmianą imienia. W przypadku papieży, czy zakonników, przybranie nowego imienia wiąże się z dosyć swoistą formą inicjacji, która silnie kładzie nacisk na wykluczenie z ich dotychczasowych społeczności. Zmiana imienia podkreśla rozpoczęcie nowego życia - w nomenklaturze mnisiej określane jest to nawet śmiercią przed śmiercią.

Zwyczaj nadawania wielu imion (w przypadku kultur iberołacińskich nawet kilkunastu) ma źródła religijno-magiczne lub rodowe. Upowszechniał się zapewne wraz z utrwalaniem pierwszego imienia jako niezmiennego. U wielu ludów w zwyczaju było nadawanie wnukom imienia dziadka lub obu dziadków, czy też innych ważnych krewnych, którzy odznaczyli się w dziejach rodu czy całej społeczności (a więc ich imię miało moc).

W dawnych społecznościach imiona zmieniano wraz z wiekiem lub ważnymi momentami (na przykład postrzyżynami).
W imionach słowiańskich w tym polskich często występowały imiona dwuczłonowe wyrażające życzenia np. Wojciech (wojownik+ciesz się) lub Bogusław (sława Boga). Wiele imion posiada pochodzenie hebrajskie, które przeniknęły przez chrześcijaństwo na przykład Adam (człowiek/ziemia) czy Jan (Bóg jest łaskawy).

Spotykamy się również z imionami pochodzenia greckiego i łacińskiego przyjęte z antyku na przykład Piotr (skała) czy Beata (szczęśliwa/błogosławiona).

W dawnych czasach [w Polsce od średniowiecza] powszechny był zwyczaj nadawania noworodkowi imienia świętego, którego wspomnienie przypadało dokładnie w dniu narodzin dziecka.
Wtedy urodziny i imieniny świętowano jednocześnie.
Nadanie imienia konkretnego świętego miało zapewnić dziecku jego stałe wstawiennictwo, ochronę i opiekę przez całe życie.

Dzień wspomnienia tego patrona (najczęściej dzień jego śmierci, czyli tak zwanych "narodzin dla nieba") stawał się świętem osobistym.
Gdy rodzice zaczęli wybierać imiona niezależne od daty porodu, obie uroczystości się rozdzieliły. imieniny wyznaczano wtedy na dzień patrona wypadający jako pierwszy dzień po narodzinach dziecka.

Obecnie dawne funkcje imion są w zaniku. Powodem tego jest oderwanie większości z imion od ich substancji etymologicznej - po prostu nie są (imiona obcego pochodzenia) lub przestały być (zanik dawnych form, ewolucja języka) one rozumiane przez ludność. Większość rodziców nadaje dzieciom imiona ze względu na ładne brzmienie lub aktualnie panującą modę. Wciąż silny pozostaje czynnik religijny, jednak wobec zaniku rdzennych wierzeń i dominacji religii uniwersalistycznych, nie ma on już tak czytelnego wątku magicznego.
Zwyczaj nadawania pierworodnemu synowi imienia ojca (bądź dziadka) to jedna z najstarszych i najbardziej powszechnych praktyk imienniczych w historii, głęboko zakorzenione w patriarchacie, prawie dziedziczenia oraz dawnych wierzeniach, chociaż współcześnie w świecie zachodnim (szczególnie w USA) kojarzy się ona z dopiskiem "Junior" (Jr - dla odróżnienia ojca i syna) Jej korzenie sięgają tysiącleci wstecz. W społeczeństwach opartych na prawie sukcesji (gdzie majątek, tytuły szlacheckie, czy władzę dziedziczył najstarszy syn) identyczne imię było symbolem pełnej kontynuacji.
Dla rozróżnienia ojca i syna dodawano przydomek lub stosowano numerację rzymską np. Jan III Sobieski.
Pierworodny stawał się dosłownym przedłużeniem tożsamości ojca i nowym "głównym" reprezentantem rodziny.
W wielu dawnych kulturach - w tym tradycji słowiańskiej - istniały sprzeczne wierzenia. Z jednej strony, nadanie imienia żyjącego ojca uważano za ryzykowne wierząc, że dwie osoby o tym samym imieniu w domu przynoszą pecha (jedna z nich mogła szybko umrzeć). Z drugiej strony jeśli ojciec zmarł przed narodzinami syna lub był ciężko chory, nadania imienia jego dziecku miało zapewnić ciągłość energii życiowej, mądrości i mocy przodka.
Zamiast imienia ojca, niezwykle popularna była też zasada rotacji pokoleniowej - pierworodny otrzymywał imię po dziadku (ze strony ojca).
W ten sposób ważne imiona rodowe nie znikały, a więzy rodzinne były silnie manifestowane w lokalnej społeczności.

Starożytni rzymianie mieli bardzo ograniczona pule imion własnych (praenomen). Najstarszy syn niemal zawsze otrzymywał dokładnie to samo imię, co jego ojciec.
Młodsi synowie dostawali inne imiona rodowe lub po prostu liczebniki (na przykład Quintus - piaty, Sextus - szósty).
W krajach anglosaskich (USA, Wielka Brytania) tradycja ta przetrwała tam najsilniej w formie dosłownej.

Aby uniknąć chaosu prawnego i towarzyskiego, wprowadzano rozróżnienia: ojciec to Senior (Sr), syn to Junior (Jr), a kolejny potomek z tym samym imieniem to III (trzeci).
Kraje skandynawskie wprowadziły system patronimiczny. Tam zamiast powtarzania imienia tworzono z niego nazwisko, syn rzemieślnika o imieniu Piotr stawał się Petersson (syn Piotra).
Co ciekawe, na Islandii ten system z powodzeniem funkcjonuje do dzisiaj.
W Polsce oraz wielu krajach europejskich bezpośrednie powielanie imienia ojca dla pierworodnego z czasem straciło na popularności z powodów praktycznych (mieszanie dokumentów, mylenie osób).
Tradycja jednak nie zniknęła - ewaluowała w nadawanie imienia ojca jako drugiego imienia.
Dzięki temu dziecko zachowuje swoją własna unikalność jednocześnie niosąc w dokumentach dumny ukłon w stronę tradycji rodzinnych.

IMIENINY - zwyczaj obchodzenia imienin wywodzi się z tradycji chrześcijańskiej i kalendarza liturgicznego Kościoła katolickiego oraz prawosławnego.

Jest to dzień patrona [świętego/świętej lub błogosławionego/błogosławionej] zwykle hucznie obchodzony; może to być też inny dzień tradycyjnie przypisywany temu imieniu.

Zwyczaj szczególnie popularny w Polsce (za wyjątkiem Górnego Śląska i Kaszub), ale także obecny w regionach katolickich na przykład Bawarii.
Imieniny obchodzi się również w Grecji, w Szwecji, w Czechach, na Węgrzech i Łotwie, a kiedyś i w Rosji.

W Szwecji oficjalną listę imienin publikuje Królewska Szwedzka Akademia Nauk. Zwykle wiąże się ze składaniem życzeń i wręczaniem prezentów solenizantowi.

W momencie, gdy przy imieniu jest więcej niż jedna data imienin, tradycja nakazuje świętować tylko jeden raz — zwyczajowo w dzień wypadający jako pierwszy w kolejności po urodzinach, w dzień wspomnienia wybranego świętego/błogosławionego lub w najpopularniejszy, powszechnie przyjęty dla danego imienia dzień imienin.

W przeciwieństwie do urodzin, które skupiają się na dacie przyjścia na świat konkretnego człowieka, imieniny pierwotnie stanowiły dzień wspomnienia świętego lub błogosławionego patrona, którego imię dana osoba nosiła lub nosi.